Lilypie Kids Birthday tickers Lilypie Kids Birthday tickers Lilypie Kids Birthday tickers Lilypie First Birthday tickers
środa, 26 października 2011
Torba, torebka, torebeczka...

Natknęłam się ostatnio na kilku blogach na nową (a może starą, bo przypominam sobie, że już jakiś czas temu coś takiego widziałam) akcję - Pokaż swoją torebkę. Jest chyba we mnie trochę ekshibicjonizmu, bo lubię takie zabawy :). Moja ulubiona torba była prezentem urodzinowym od mojej Mamy, ale poszłyśmy ją wybrać razem. Jest ze skóry, bo moja Mama stawia na jakość :). Jest duża, bo w moim przypadku torebka musi pomieścić kalendarz, aparat fotograficzny, czasem i pieluchy i inne dziecięce produkty. Ze wstydem muszę przyznać, że jest w niej zwykle bałagan i mnóstwo niepotrzebnych rzeczy, jak stare rachunki ze sklepów, czy ulotki... Do stałych mieszkańców należą portfel, telefon, kalendarz, błyszczyk, krem do rąk, długopis, chusteczka, książeczka czekowa, memory stick i kilka gumek do włosów. A oto ona:

 

I jej zawartość:

 

A Wy jakie macie torebki?

niedziela, 23 października 2011
Pusta-pełna szafa

Dzisiaj typowo babski wpis. O szafie, która mimo iż jest pełna nie oferuje nic do ubrania. Nie na jesień, nic ekscytującego. A najgorsze jest to, że nie lubię zakupów. Ba, nawet nie mam na nie czasu. Nowa lokalizacja miejsca pracy oznacza, że jesteśmy dużo dalej od centrum, już nie 10 minut, a 20 minut na piechotę. Więc nie da się już pójść w czasie lunchu. Po pracy jak pisałam w poprzednim wpisie pędzę po dzieci. A na weekned z towarzystwem ciężko polować na ciuchy.
Postanowiłam więc zapolować online, żeby się chociaż zorientować co tam w sklepach piszczy. Przy okazji znalazłam fajną stronę, na której można sobie dobierać części stroju i kreować swoje stroje. Kolejny zjadacz czasu.

poniedziałek, 11 kwietnia 2011
Za wiosną idą nowe buty

Zawsze wiosną nachodzi mnie straszliwa ochota na kupno nowych ciuchów. Można to by nazwać wiosennymi porządkami w szafie (hihi). W tym roku w związku z naszymi potencjalnymi planami nie chcę jednak szaleć, więc poprzestałam (jak na razie) na parze wiosennych butów. I to z przeceny i w moim ulubionym kolorze! A z kupowaniem butów to bywa u mnie bardzo ciężko. Rzadko mi się coś podoba. A tym razem w pierwszym sklepie do jakiego weszłam znalazłam! Oto moja zdobycz (na zdjęciu tego nie widać - są na płaskim obcasie):

czwartek, 23 grudnia 2010
Chodzi za mną płaszcz...

Już od jakiegoś czasu. Haftowany. W stylu jak na zdjęciach poniżej. W Galway takiego nie znalazłam, ale tu w końcu jest tylko kilka sklepów na krzyż. A ciuchów przez internet nie lubię kupować. Muszę przymierzyć. Może we Wrocławiu się znajdzie :)

Te dwa najbardziej mi się podobają:

Mintmelon.com                                            Anthopologie.com

Te już trochę mniej, ale też fajne:

Libradesigns. com            Monsoon.com