Lilypie Kids Birthday tickers Lilypie Kids Birthday tickers Lilypie Kids Birthday tickers Lilypie First Birthday tickers
Kategorie: Wszystkie | Ciuchy | Hobbies | Irlandia | Mamine | Music | Podróże | Praca | Przepisy | Recenzje | Sport | Zdrowie
RSS
poniedziałek, 17 października 2016
Jesienne dekoracje

Wbrew wszystkiemu (brzydkiej pogodzie i zimnu) - lubię jesień. Lubię kasztany i kolorowe liście. Lubię długie wieczory i ogień w kominku. I dynie lubię - takie do jedzenia i takie do cieszenia oka, o:

środa, 26 listopada 2014
Kocyk dla aniołka

Nie wiem czy mam rację, ale wydaje mi się, że dzieci, które odeszły nazywa się aniołkami? W każdym razie zrobiłam kocyk dla jednego z nich. Jest to jedna z akcji organizowanych przez fundację charytatywną Féileacáin (po irlandzku motyle), której celem jest pomoc rodzicom dotkniętym utratą dziecka w czasie ciąży lub zaraz po narodzinach. Kocyk jest po to żeby dzieciątko owinąć w czasie pogrzebu. Fundacja dostarcza białą włóczkę a ochotnicy dziergają kocyki. Mój wygląda tak:

 

środa, 02 stycznia 2013
Śnieżynki

Zapomniałam Wam pokazać już zeszłoroczny śnieg. Zrobiony na szydełku, przeznaczony na upominki i choinkę. O:

środa, 21 listopada 2012
Zielone rękawiczki

Nareszcie udało mi się wyszydełkować coś dla siebie, żeby przysłowiowy szewc bez butów nie chodził :)


                     

I dla tych z Was, którzy mają dzieci, polecam odwiedzenie strony Bajecznej Fabryki, bo nadchodzi dzień Pluszowego Misia i z tej okazji Fabryka organizuje między innymi konkurs kolorowania.

piątek, 19 października 2012
Dyniowato

Wszędzie dynie, duże i małe, w różnych kolorach. Niestety u nas można dostać tylko tradycyjne olbrzymie dynie, takie do wykrawania na Halloween. Taka też u nas będzie, ale jak na raze zamarzyły mi się dekoracyjne. Jedną udało mi się zdobyć, w ... kwiaciarni. Podobno przyjechała aż z Holandii. Ale żeby białe, czy żółte były to nie widziałam. Chyba że gdzieś w Galway. Ale jak nie można kupić to można zrobić. I to w jakim kolorze się zapragnie :)

czwartek, 11 października 2012
Buciory i czapa

Ostatnio znowu porzuciałm szydełkowanie tej wielkiej narzuty na nasze łoże i sięgnęłam po książkę:

Mnóstwo w niej ślicznoczści do wyszydełkowania. Ja zrobiłam buty dla Tośka, które wyszły tak sobie. To znaczy każdy inaczej i trochę za duże. I czapkę, która miała być dla Natula, ale wyszła za mała, więc będzie też dla Tośka jak podrośnie. A ja nauczona doświadczeniem, że książkom nie zawsze należy ufać co do rozmiarów, zrobię trochę większą.

środa, 26 września 2012
Jesienno -zimowy ogródeczek

Kto powiedział, że zimą nie można mieć świeżej zieleniny do kanapek? My hodujemy rzeżuchę, kiełki lucerny (ulubione Amelki), fasoli, kozieradki, gorczycy i innych roślinek. Kiełki mają bardzo dużo witamin i minerałów, nie trzeba do nich ziemi i są gotowe do jedzenia w kilka dni. Nasze rosną w specjalnym inkubatorze Biosnacky, który kupiłam jakiś czas temu w sklepie ze zdrową żywnością. Ma trzy poziomy, choć na zdjęciu akurat są tyko dwa. Wystarczy raz dziennie podlać kubkiem wody. A kanapki są pyszne :)

poniedziałek, 03 września 2012
Szydełkowe twory

Dawno Wam nie pokazywałam żadnych szydełkowych robótek. Wciąż jeszcze robię narzutę z kwadratów, którą zaczęłam jeszcze rok temu. Pisałam o tym TUTAJ. Kwadratów przybyło znacznie, ale i tak brakuje jeszcze chyba 1/3.

Siostrze spodobały się bardzo kolczyki, które kiedyś wygrałam w Candy, te fioletowe na zdjęciu. I poprosiła mnie, żebym ją nauczyła takie robić. Najpierw jednak musiałam sama spróbować zrobić, bo jeszcze nigdy takich nie stworzyłam. To te różowe. Wyszły trochę za duże i za ....różowe. Ale metodę opatentowałam, Kinę nauczyłam i zdolniacha zrobiła sama te czarno-kremowe i pomarańczowe.

I jeszcze oprócz tego kocyk w fale i uśmiech dla Ami:

 

poniedziałek, 02 lipca 2012
Tractor Yarn Bomb i Agricultural show

Co roku w naszym miasteczku w pierwszą niedzielę lipca odbywa się Agricultural Show, czyli festiwal rolniczy. Nie są to dożynki, jak w Polsce, ale raczej różnorodne wystawy i konkursy. Na najlepsze owce, kury, skoki konne, psy, ciasta, aranżacje kwiatowe, swetry robione na drutach, kołdry patchworkowe, i inne 'wiejskie' wyroby. Nasza grupa 'Craft and chat' postanowiła w tym roku ubrać traktor, zachęcona sukcesem uniwersyteckiego yarn bomb. I musze powiedzieć wyszło super! Ja miałam bardzo mały wkład, wyszydełkowałam tyko kilka prostokątów. A oto efekt:

Pogoda nie dopisała, więc nie spędziliśmy tam dużo czasu. Popatrzyliśmy na konie, owce, drób i pieski i uciekliśmy zmoknięci.

wtorek, 19 czerwca 2012
Dzisiaj w Galway

Pojawiła się nowa dekoracja :) Na Eyre Square Fountain, Kolejny YarnBomb. Nie wiem kto tym razem wydziergał, ale jest nieziemskie :)

Dla porównania, tak wygląda bez ubranka:

 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 8