| < Lipiec 2014 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
  1 2 3 4 5 6
7 8 9 10 11 12 13
14 15 16 17 18 19 20
21 22 23 24 25 26 27
28 29 30 31      
Visit Maja D's profile on Pinterest. Lilypie Kids Birthday tickers Lilypie Kids Birthday tickers Lilypie Second Birthday tickers
Kategorie: Wszystkie | Ciuchy | Hobbies | Irlandia | Mamine | Music | Podróże | Praca | Przepisy | Recenzje | Sport | Zdrowie
RSS
środa, 16 lipca 2014
Yellow airplane

Przy okazji bytności w Dublinie J. poszedł na kolejną lekcją latania a ja sobie mogłam popatrzeć jak ćwiczy start i lądowanie :) Na lotnisku Weston jest bardzo przyjemna restauracja z widokiem na płytę lotniska. :) Jedno wiem, ja raczej nigdy nie wsiądę do takiej zabaweczki!

środa, 09 lipca 2014
Riverdance

W ostatni weekend dostaliśmy wychodne i wybraliśmy się do Dublina zobaczyć Riverdance. W tym roku  przypada 20 rocznica spektaklu i akurat wrócili do Irlandii, żeby poświętować w ojczyźnie :) Korzenie Riverdance sięgają roku 1994 kiedy w skrócie został przedstawiony podczas interwału konkursu Eurowizji w Dublinie. Od tego czasu pełnometrażowe przedstawienie zostało wystawione w 350 miejscach i 45 krajach, łącznie z Broadwayem i obejrzane przez 23 miliony ludzi. A fortuna producentów Johna McColgana and Moyi Doherty sięga 75 milionów euro. 

A ja się wcale nie dziwię, że po dwudziestu latach wciąż sprzedają tyle biletów i dostają stojące owacje. Przez dwie godziny mi się buzia cieszyła. Taka energia i rytm i wszystkie ruchy zgrane co do ułamka sekundy. Niesamowite!

A pod spodem trailer Riverdance i piersze przedstawienie z Eurowizji 1994:

piątek, 27 czerwca 2014
Noworoczne postanowienie

Co teraz mamy? Koniec czerwca... No to najwyższy czas na realizację noworocznych postanowień ;) Dlatego wzięłam przykład z Magdy i próbuję wejść w rutynę biegania. Nic sportowego nie robiłam od czasu 'przed Tośkiem', więc już ponad dwa lata. Łatwo się człowiek rozleniwia. No ale, pierwszy krok zrobiłam! Na szczęście mogę sobie pójść pobiegać w przerwie na lunch. Nawet mamy przebieralnię i prysznice w budynku :) Odkryłam też do czego może się przydać smartfon: Endomondo. Jak ktoś biega, czy jeździ na rowerze to taki app się naprawdę sprawdza. 

A to mój biegnący cień:

A to przebiegnięta traska. Krótka, ale bez zatrzymania. No i od czegoś trzeba zacząć, prawda?


poniedziałek, 23 czerwca 2014
Już nie przedszkolak

Natulci miał w sobotę zakończenie przedszkola. Wszystkie rodziny zostały zaproszone. Dzieciaczki zostały przyodziane w togi i birety i zaśpiewały kilka piosenek. Najbardziej podobała mi się ich aranżacja "New Yor, New York" Franka Sinatry:

'Start spreading the news
We're leaving today
We want to be a part of it
Big School Big School'

No bomba! Aż mi się łezka zakręciła. Pogadałam sobie z nauczycielkami, które zgodnie stwierdziły, że Natuś jak najbardziej jest gotowy do szkoły. Cieszę się, bo miałam trochę wątpliwości. Przy Amelce wiedziałam, że jest gotowa, a tu nie byłam pewna. 

Teraz trzeba będzie pojechać na zakupy po mundurek!

piątek, 13 czerwca 2014
Przestańcie wieszać psy na doktorze

Zwykle nie wchodzę tutaj w takie tematy, ale tym razem aż mnie świerzbi by kilka słów napisać. Sprawa doktora Chazana nie schodzi ostatnio z mediów i w 99 procentach są to artykuły i wypowiedzi negatywne. Tylko Cezary Pazura się nie bał i powiedział co myśli. Tak jakby biedny facet kogoś zamordował. A według mnie jest jednym z niewielu ludzi na świeczniku, który ma jaja i potrafi wytrwać przy swoich poglądach i sumieniu. A że jest to niezgodne z prawem? Trudno, niech minister zdrowia lepiej wszczyna śledztwa w nielegalne aborcje.

A na pozytywny początek weekendu:

Można będzie nadmuchać basen i wymoczyć dzieciaki! :) Szkoda tylko, że do pracy chodzić trzeba...

czwartek, 05 czerwca 2014
Napotkane krasnale

Wrocław ma podobno już 300 krasnali! I tym razem udało nam się kilka nowych spotkać. I to w ogóle bez szukania :)

Zikusia

Gazeciarz

Hipoczyściciel

Krasnal na walizce

Pracz Odrzański

Wiesiek Partnerski

Wypłatnik

Botanik

Ogrodnik

Krasnal na trawie

Florianek

czwartek, 29 maja 2014
Pierwsza Komunia

Amelka miała bardzo wyjątkową pierwszą Komunię Świętą. Jej klasa miała swoją Komunię w niedzielę, a my musieliśmy być w Polsce w sobotę na święceniach kapłańskich wujka Ami. Sama zadecydowała, że w takim razie chce mieć swoją pierwszą Komunię w Polsce. I otrzymała ją od swojego wujka na jego pierwszej Mszy, w tym samym Kościółku, w którym my wzięliśmy Ślub :) Była cała rodzina, no prawie cała, bez mojego taty i babci niestety. Pogoda dopisała pięknie i było w ogóle super!

poniedziałek, 26 maja 2014
Urlopowo

Polska przywitała nas piękną słoneczną pogodą. Prawdziwie wakacyjnie! Jesteśmy tu dopiero 5 dni a tyle już emocji było. Pobyt u jednych i drugich dziadków, ogród botaniczny, przejażdżka traktorem, święcenia wujka no i pierwsza komunia Amelki! Dziś zdjęć z komunii jeszcze nie będzie, bo ma je wszystkie mój braciszek i jeszcze musi je po swojemu przerobić. Dziś ogród botaniczny, Gaba i traktor.

Ogród botaniczny we Wrocławiu reklamy chyba nie potrzebuje, ale jakby ktoś jeszcze tam nie był a miał okazję to szczerze polecam. Oprócz pięknych roślin można tam spotkać nawet dwa krasnale wrocławskie!

A wczoraj mieliśmy okazję spotkać się z przyjaciółmi. A tam były takie atrakcje! Pies - Gaba, koty i traktor - Ursus, którym dzieci zostały przewiezione!

wtorek, 20 maja 2014
Akcja ratownicza

Wczoraj jak wracałam z pracy zadzwoniła do mnie sąsiadka, dość przejęta i mówi, że nasz kot siedzi na daszku nad drzwiami i nie może ani zejść ani z powrotem wejść na okno. Podobno tak miałczała, że sąsiadka słyszała ją u siebie w domu. A mieszka kilka domów dalej. U nas nikogo nie było, zadzwoniłam po więc po Ciocię, która biedna musiała biegiem z kawiarni wracać. Ale jak wróciła, to kot był już uratowany, w ramionach sąsiadki, która przytachała z domu drabinę :) Dobrze, że nie było trzeba wzywać straży pożarnej :P

A tak poza tym to jutro lecimy na dwa tygodnie do Polski, gdzie czekają nas same imprezy, i upały o ile się nie mylę. Stroje kąpielowe i krem do opalania spakowane! Kot będzie pilnować domu :) Ciekawe co będzie w strzępach jak wrócimy....

piątek, 09 maja 2014
Miało być lato...

Pierwszego maja w Irlandii rozpoczyna się lato. No a mi to bardziej na jesień wygląda. Natura piękna i zielona i bujna, a niebo szare i rozmazane. I wieje. Niby za tydzień ma być znowu pięknie. No ale zobaczymy. Dzieci znowu chore, w weekend Ami i Natek się rozłożyli na jakieś wirusisko a teraz Tosiek kwęka i zamęcza biedną Ciocię marudzeniem. Mi się znowu posypała tarczyca i cholesterol wymknął się z pod kontroli :( No, to tyle mojego marudzenia na ten tydzień!

A z pozytywów - kupiliśmy Amelce prześliczną sukienkę komunijną, bardzo prościutką za kolanko. Ja też sobię sprawiłam śliczną sukienkę, która mam nadzieję posłuży na co najmniej trzy wesela jakie nas w tym roku czekają. :)

 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 71