| < Lipiec 2016 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
        1 2 3
4 5 6 7 8 9 10
11 12 13 14 15 16 17
18 19 20 21 22 23 24
25 26 27 28 29 30 31
Visit Maja D's profile on Pinterest. Lilypie Kids Birthday tickers Lilypie Kids Birthday tickers Lilypie Fourth Birthday tickers Lilypie First Birthday tickers
Kategorie: Wszystkie | Ciuchy | Hobbies | Irlandia | Mamine | Music | Podróże | Praca | Przepisy | Recenzje | Sport | Zdrowie
RSS
piątek, 22 lipca 2016
Czy cesarka jest dla cesarzowej?

I znowu tyle tygodni minęło od ostatniej notki. Czas leci jak szalony a nawet nie mogę powiedzieć, że nie miałam czasu na pisanie. Wbrew powszechnej opinii czwarte dziecko nie sprawiło, że nie wiem w co ręce włożyć. Może to dlatego, że Amelka ma już 10 lat i dużo pomaga, albo dlatego że Mama jest u nas. 

A co do tematu - cesarskie cięcie - czy jest ono rzeczywiście łatwiejsze, mniej bolesne, mniej straszne niż naturalny poród? Według mnie nie jest i nie rozumiem dlaczego niektóre mamy dobrowolnie wybierają tę metodę. Oczywiście czasami nie ma innego wyjścia, tak jak i z nami było. Musiałam mieć cesarkę z powodu łożyska przodującego. Oznacza to, że łozysko zasłania kanał rodny i dziecko nie może się przedostać. Dodatkowo powoduje to duże ryzyko krwotoku. 

Sama procedura nie jest zła, poza tym że zamiast jednej położnej kręci się po sali 15 osób, a tata musi siedzieć przy głowie mamy ubrany w liczny kubraczek i czepek :) Najpierw anstezjolog robi znieczulenie podpajęczynówkowe, które jest podobne do zewnątrzoponowego dawanego przy porodach naturalnych. Gdy już bólu nie czuć chirurg robi cięcie nisko na brzuchu tuż nad kością łonową. Po odessaniu wód płodowych wyciskają dzidzię. przy tym myślałam, że mi oczy na wierzch wyjdą, takie jest ciśnienie. Potem pokazują dzidzię rodzicom i biorą ją do obmycia i oceny. A mama jest szyta. Całe to zamieszanie trwa mniej niż godzinę. Śmieszne jest to, że pomimo braku bólu jest czucie i wszystko co robią jest odczuwane jakby ktoś mył w brzuchu naczynia :D Potem mama idzie do sali pooperacyjnej na pół godziny gdzie monitorują ciśnienie i tak dalej. A dzidzia ma pierwsze karmienie piersią. I do tej pory wszysto jest fajnie. 

Potem wiozą mamę z dzidzią na odzdział poporodowy. Znieczulenie trzyma jeszcze jakiś czas i wstawać nie wolno 24 godziny. Jest to bardzo niefortunne, bo do wszystkiego jest potrzebna pomoc, do karmienia dzidzi, do podania wody czy co najgorsze do zmiany podpaski. No i nie można jeść przez 8 godzin...

A jak powraca czucie, to ból jest spory przez parę dni. A morfinę dają tylko w szpitalu. Potem w domu tylko diklofenak, który działa tylko trochę. Ciężko cokolwiek zrobić. Nawet wstanie z łóżka to ciężka sprawa. 

Jeszcze do tego nie można prowadzić samochodu przez 6 tygodni i trzeba nosić uciskowe pończochy również przez te 6 tygodni. Także wszystko to jest bardziej kłopotliwe, męczące i bolesne niż naturalny poród. Jedyne zalety jakie ja widzę to to, że wiadomo kiedy dzidzia się urodzi i że wszystko dzieje się szybko.

niedziela, 05 czerwca 2016
Mamy nowego człowieka :)

Przedwczoraj o 9:37 przyszedł na świat (albo raczej siłą go na niego wyciągnięto) Gabriel Ian - mały wielki człowiek ważący 4,44kg i mierzący 56 cm. :)

A oto i on:


czwartek, 02 czerwca 2016
Piknik nad Lough Rea

Kilka tygodni temu chcąc skorzystać z pięknej letniej pogody wybraliśmy się nad jezioro Lough Rea by urządzić sobie piknik. Podstawą posiłku miała być pizza na wynos, ale skończyło się na zdrowszym jedzeniu, choć również włoskim. A że mój kochany mąż czasem nie ma umiaru w kupowaniu prowiantu, było go w nadmiarze :)

Dzieci były przeszczęśliwe bo mogły się popluskać w wodzie i pograć w piłkę :)

wtorek, 31 maja 2016
Powołanie

Zawsze uważałam, że kto jak kto, ale lekarze i pielęgniarki to zawody absolutnie wymagające powołania. Gdy go brak pracownik służby zdrowia zaczyna traktować pacjentów przedmiotowo. W Polsce nie raz się z tym spotkałam. Jest to bardzo smutne, gdy ciężko chorej osobie nie okazuje się cienia szacunku. Moja osobista Mama kiedyś usłyszała, że jest 'za stara i nie warto jej robić operacji'. 

Tu w Irlandii jest to niespotykane.  Nie twierdzę, że wszyscy lekarze i pielęgniarki są do takiej pracy powołani, ale jeszcze nigdy nie poczułam się źle w kontaktach z nimi. 

Szczególnym przypadkiem są położne. Miałam z nimi do czynienia wiele. Przy 4 ciążach i obecnej długiej hospitalizacji spotkałam ich pewnie około 30 i wszystkie są po prostu wspaniałe.  Zawsze uśmiechnięte, pozytywne i chętne do pomocy. I to nawet z własnej inicjatywy. Podam przykład. Wczorajsza noc była dość zwariowana bo nagle mnóstwo kobiet zaczęło rodzić i przez mój dwuosobowy pokój przewinęły się 3 takie. I w efekcie nie było jak spać. Położna mnie przepraszała i dziś przeniosła do jedynki. Nie musiała przecież. I w efekcie mam taki ładny widok na Psiankę :) 


niedziela, 29 maja 2016
Dome that feels like home

Kilka tygodni temu mieliśmy dostawę mebli z IKEI i jak to bywa przy takich okazjach, została nam się kupa kartonów i opakowań. Z braku miejsca w śmietniku J. postanowił wykorzystać tę okazję by odświeżyć swoje marzenie o kopułach. I jedną taką naszym dzieciom zbudował do przetestowania. Muszę przyznać, że całkiem nieźle mu to wyszło ;)

Żeby było ciekawiej tato zaprosił dzieci do współpracy i zlecił im roboty dekoratorskie. Całe przedsięwzięcie zajęło około 10 godzin rozłożonych na 3 wieczory. Myślałam, że przetrwa góra ze 2 dni a tu proszę, kopuła wciąż ma się dobrze po ponad 4 tygodniach! Dzieci tak się do niej przyzwyczaiły, że pewnie ciężko nam się będzie z nią pożegnać. Amelka nawet stwierdziła: 'this dome feels like home'. 

Jeszcze limeryk o kopule:

"J. ma pomysłów furę,
Lecz wciąż marzy o kopule.
Kształt ten od Matki Natury wzięty,
Jest wydajny, mocny i energo oszczędny.
Wiec śni mój chłop, że dom w kształcie półkuli,
Do snu nas kiedyś utuli.
Choć jest ten sen dla mnie nie pojęty..." ;-)

czwartek, 26 maja 2016
Pobyt w SPA

Otóż moi drodzy jestem w szpitalu. Piąta ciąża okazała się być trochę problematyczna. Łożysko jest przodujące czyli zasłania dziecku drogę w dół na świat i konieczne jest cesarskie cięcie. A że jest w tej sytuacji ryzyko krwawienia zaproszono mnie na odpoczynek w szpitalu.

Jestem tu od poniedziałku i będę do przyszłego piątku aż dzidzia nie zostanie wyjęta. Jest całkiem nieźle. Jedzenie dobre. O przykładowa kolacyjka: 

Nadrabiam czytanie, oglądam odgrzewane filmy: Żandarm w Nowym Jorku, Seksmisja, Władca pierścieni...

Współlokatorkę mam bardzo fajną, położne i lekarze są naprawdę świetni. 

Obym tylko się nie przyzwyczaiła do nic nie robienia ;)

czwartek, 03 marca 2016
Timanfaya

Lanzarote jest wyspą wulkaniczną, jak zresztą i pozostałe wyspy Kanaryjskie. Na południu wyspy można odwiedzić Park Narodowy Timanfaya. Wulkan ten ostatnio wybuchł w XIX wieku, ale do tej pory na obszarze dotkniętym erupcją prawie nie można dostrzec śladów życia. Bardzo ciekawy, choć surowy krajobraz. Do parku można dojechać samochodem, ale na jego terenie, po kupieniu biletów, tylko autobusami. Po mrożącej krew w żyłach objazdówce (droga ma szerokość autobusu i zakręt na zakręcie) można obejrzeć demonstrację wulkanicznego gorąca. Pan nalewa wody do dziury w ziemi, która natychmiast wrze i wraca w postaci gejzeru. Utrzymuje się tam temperatura do 800 stopni. Jest też restauracja z grillem zasilanym tym samym ciepłem. W sklepiku z pamiątkami można kupić biżuterię zrobioną z lawy i oliwinu, który też jest produktem erupcji wulkanicznych :)

poniedziałek, 29 lutego 2016
Pierwsze wybory

W piątek pierwszy raz wzięliśmy udział w wyborach do sejmu. (Tak tu zawsze są w piątki). Było to ciekawe doświadczenie, przede wszystkim dlatego, że system różni się znacznie od polskiego. Szczególnie tym, że głosuje się na osoby a nie partie. Każdy region, w naszym wypadku Galway East, ma daną liczbę kandydatów, w zależności od ilości mieszkańców. U nas było ich 9. I z tych dziewięciu nie zakreśla się krzyżykiem iluś nazwisk, tylko stawia numerki według preferencji. I można tych numerków dać od 1 do 9. Ja wybrałam 4 kandydatów, którzy według mnie reprezentowali konkretne wartości. I nawet z tych 4 dwoje zostało wybranych na TD (irl. Teachta Dála, czyli poseł  :).

Linkuję artykuł na Wikipedii jakby ktoś był zainteresowany jak system tu działa - LINK. Po polsku nazywa się: Pojedynczy głos przechodni (ang. Single transferable vote).

Karta do głosowania wygląda na przykład tak:


środa, 24 lutego 2016
Co dobre za szybko się kończy

Pomimo, że tym razem polecieliśmy na 10 dni a nie standardowy tydzień to i tak mi nie wystarczyło tych wakacji. Ale to pewnie dlatego, że wiem iż potem długo długo nigdzie nie polecimy aż dzidzia nie podrośnie. 

Było świetnie. Pogoda dopisała tylko częściowo, ale to nic. I tak wróciliśmy opaleni. 2 dni wiało i lało, a temperatura spadła do 12 stopni. Nie wiedziałam, że tam może być tak zimno :)

Lanzarote jest bardzo przyjazne rodzinom i dzieciom. Duże plaże, przyjazne hotele, sporo atrakcji. Mieszkaliśmy w apart hotelu w Matagordzie, bardzo blisko lotniska, więc dodatkową atrakcją była obserwacja samolotów. Plaża 5 minut na piechotę, sklepy i restauracje albo na miejscu w hotelu albo też 5 minut drogi. 

Wynajęliśmy samochód ale tylko na 3 dni, żeby też trochę pozwiedzać.

Dzisiaj zdjęcia z Matagordy:

czwartek, 11 lutego 2016
A już jutro....

...waaaaakacje znów będą wakacje! No może nie znów bo dawno nie było, ale będzie wytęsknione, wyczekane ciepełko :)

 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 76