| < Maj 2016 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
            1
2 3 4 5 6 7 8
9 10 11 12 13 14 15
16 17 18 19 20 21 22
23 24 25 26 27 28 29
30 31          
Visit Maja D's profile on Pinterest. Lilypie Kids Birthday tickers Lilypie Kids Birthday tickers Lilypie Fourth Birthday tickers
Kategorie: Wszystkie | Ciuchy | Hobbies | Irlandia | Mamine | Music | Podróże | Praca | Przepisy | Recenzje | Sport | Zdrowie
RSS
czwartek, 03 marca 2016
Timanfaya

Lanzarote jest wyspą wulkaniczną, jak zresztą i pozostałe wyspy Kanaryjskie. Na południu wyspy można odwiedzić Park Narodowy Timanfaya. Wulkan ten ostatnio wybuchł w XIX wieku, ale do tej pory na obszarze dotkniętym erupcją prawie nie można dostrzec śladów życia. Bardzo ciekawy, choć surowy krajobraz. Do parku można dojechać samochodem, ale na jego terenie, po kupieniu biletów, tylko autobusami. Po mrożącej krew w żyłach objazdówce (droga ma szerokość autobusu i zakręt na zakręcie) można obejrzeć demonstrację wulkanicznego gorąca. Pan nalewa wody do dziury w ziemi, która natychmiast wrze i wraca w postaci gejzeru. Utrzymuje się tam temperatura do 800 stopni. Jest też restauracja z grillem zasilanym tym samym ciepłem. W sklepiku z pamiątkami można kupić biżuterię zrobioną z lawy i oliwinu, który też jest produktem erupcji wulkanicznych :)

poniedziałek, 29 lutego 2016
Pierwsze wybory

W piątek pierwszy raz wzięliśmy udział w wyborach do sejmu. (Tak tu zawsze są w piątki). Było to ciekawe doświadczenie, przede wszystkim dlatego, że system różni się znacznie od polskiego. Szczególnie tym, że głosuje się na osoby a nie partie. Każdy region, w naszym wypadku Galway East, ma daną liczbę kandydatów, w zależności od ilości mieszkańców. U nas było ich 9. I z tych dziewięciu nie zakreśla się krzyżykiem iluś nazwisk, tylko stawia numerki według preferencji. I można tych numerków dać od 1 do 9. Ja wybrałam 4 kandydatów, którzy według mnie reprezentowali konkretne wartości. I nawet z tych 4 dwoje zostało wybranych na TD (irl. Teachta Dála, czyli poseł  :).

Linkuję artykuł na Wikipedii jakby ktoś był zainteresowany jak system tu działa - LINK. Po polsku nazywa się: Pojedynczy głos przechodni (ang. Single transferable vote).

Karta do głosowania wygląda na przykład tak:


środa, 24 lutego 2016
Co dobre za szybko się kończy

Pomimo, że tym razem polecieliśmy na 10 dni a nie standardowy tydzień to i tak mi nie wystarczyło tych wakacji. Ale to pewnie dlatego, że wiem iż potem długo długo nigdzie nie polecimy aż dzidzia nie podrośnie. 

Było świetnie. Pogoda dopisała tylko częściowo, ale to nic. I tak wróciliśmy opaleni. 2 dni wiało i lało, a temperatura spadła do 12 stopni. Nie wiedziałam, że tam może być tak zimno :)

Lanzarote jest bardzo przyjazne rodzinom i dzieciom. Duże plaże, przyjazne hotele, sporo atrakcji. Mieszkaliśmy w apart hotelu w Matagordzie, bardzo blisko lotniska, więc dodatkową atrakcją była obserwacja samolotów. Plaża 5 minut na piechotę, sklepy i restauracje albo na miejscu w hotelu albo też 5 minut drogi. 

Wynajęliśmy samochód ale tylko na 3 dni, żeby też trochę pozwiedzać.

Dzisiaj zdjęcia z Matagordy:

czwartek, 11 lutego 2016
A już jutro....

...waaaaakacje znów będą wakacje! No może nie znów bo dawno nie było, ale będzie wytęsknione, wyczekane ciepełko :)

czwartek, 04 lutego 2016
Chodząca reklama

Pączków nie trzeba nikomu reklamować, ale nie mogę się powstrzymać. Dziękujemy kochanej Cioci Paulince!!! Smacznego!

wtorek, 02 lutego 2016
Zjawiskowe chmury

Chmury i tęcze w Irlandii to nic niecodziennego, ale gdy je połączyć wychodzi prawdziwie zjawiskowy spektakl natury. Dziś rano cieszyły oczy niektórych, wcześnie wstających polarne chmury stratosferyczne. Polarne chmury stratosferyczne znajdują się wysoko na niebie i mogą odbijać promienie słoneczne spod horyzontu w stronę powierzchni ziemi, co powoduje ich jasne świecenie przed i po zachodzie słońca. Związane są z powstawaniem dziury ozonowej. Mnie niestety to ominęło, ale mąż widział. I wiele innych co też i zdjęcia porobili, o:

 

piątek, 29 stycznia 2016
Nowy 'mebel'

Spotkał nas ogromny zaszczyt zostania opiekunami tego oto cudeńka na kolejnych 10 lat:

Oryginalny Steinway z 1884 roku! Mimo wieku pianino ma piękny dźwięk i wszyscy grają na nim prawie że codziennie. Nawet kot próbuje!

Nie wiem jeszcze jaki instrument Tosiu wybierze do nauki, ale mam cichą nadzieję, że właśnie pianino! Chociaż sądząc po starszych dzieciach, mając jakąś znajomość jakiegokolwiek instrumentu każdy następny przychodzi z łatwością. Ami, która się uczy na altówce potrafi też zagrać i na pianinie, na skrzypcach, wiolonczeli, akordeonie, flecie, melodyce...

No, i jak się domyślacie rzadko u nas jest cicho w domu. Jak nie grają, to śpiewają :)

poniedziałek, 07 grudnia 2015
Sztorm za sztormem i sztormem pogania....

Tej zimy nie ma zimy. Są za to sztormy z częstotliwością większą niż jeden na tydzień. Ciekawe jest to, że od jakiegoś czasu owe sztormy mają imiona :) Na podobieństwo amerykańskich huraganów podejrzewam. Mieliśmy już więc Abigail, Barneya, Clodagh i Desmonda, najgorszego dotychczas łobuza, który zatopił wiele terenów i poprzewracał różności. A nadchodzi Eva. Jak widać idą alfabetycznie raz dziewczynka raz chłopak.

 

Embedded image permalink

środa, 25 listopada 2015
Super niespodzianka

Kilka tygodni temu, w deszczowy, szary poniedziałek garstkę dzieci z jednej ze szkół średnich i klasę Natula spotkała wielka niespodzianka. Operator sieci komórkowej Three w ramach akcji Perfect Surprise stworzył w jednym z zakątków podwórka Winter Wonderland. Zrzucili 3 i pół tony sztucznego śniegu, postawili 40 choinek i zaprosili gwiazdę rugby Paula O'Connell'a. Z tego:

W to:

A tu cały filmik:

Ja sama żałuję, że mnie tam nie było :( Ami też była zazdrosna....

wtorek, 10 listopada 2015
Przeprowadzeni

Od soboty nareszcie mieszkamy w nowym domku :) Naczekaliśmy się na te papierzyska do podpisania dużo za długo, no ale się w końcu doczekaliśmy. To najważniejsze. Wciąż jeszcze jedną nogą jesteśmy w starym miejscu bo jeszcze zostało tam trochę gratów. Ale pomału się ogarnie. 

Wszyscy są bardzo zadowoleni ze zmiany. Amelka ma swój pokój, chłopcy są teraz razem. Na razie śpią na materacach na podłodze, bo wciąż czekamy na łóżko piętrowe. Śpią obok siebie przytuleni :)

Tylko kot nie jest jeszcze zadowolony. Pierwsze parę godzin siedziała schowana za sofą i miauczała. W nocy nie chciała sama spać. Ale myślę, że dojdzie do siebie.

A to pierwsza kawka w nowej kuchni. Jest dużo jaśniej niż w starej. Ma okna z 3 stron.

A to wspomnienie z przed paru tygodni, z ostatnich ferii. Wycieczka na oczyszczalnię, dzieło tatusia:

I tegoroczna dynia. Tematyka kosmiczna. Tym razem w wykonaniu J.

 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 76