![]() |
Blog > Komentarze do wpisu
Ziarenka radości (aka Garść przyjemności) odcinek 2
Nie mam ostatnio weny. Ogarnęło mnie jakieś takie zmęczenie czy znużenie. Nie wiem czy to nadchodząca jesień na mnie tak działa, czy to przez to, że za bardzo przywykłam do obecności mamy i teraz nie mogę się wziąć w garść... Myślę, że dobrym lekarstwem na tę przypadłość będzie przypomnienie sobie tych wszystkich miłych rzeczy, które mnie w minionych tygodniach spotkały. Ostatni taki wpis zrobiłam w czerwcu. Tak w ogóle to jest to cykl zainicjowany przez Kieszenie jak ocean. 1. Wakacje na Teneryfie. Wciąż wspominam i niezmiennie wywołują uśmiech :) 2. Każde nowe słowo Natka. Jest ich już naprawdę sporo. A moje ulubione to: 'Oh dear!', jak coś na przykład spadnie :) 3. Twinkle star, które Ami już potrafi zagrać na skrzypcach. 4. Te wszystkie wyjścia we dwoje, do kina, teatru, czy po prostu na spacer gdy mama z nami była. 5. 4 wygrane niespodzianki. 6. Wizyta u przyjaciół, Susan i Paula w niedzielę. 7. Stworzenie własnego mini-ogródka. 8. To, że mój samochód przeszedł przegląd rejestracyjny! 9. Satysfakcja z przyłączenia się do Gymu i póki co regularne ćwiczenia. 10. Skończony kocyk. 11. Wieczory przy pizzy (koniecznie domowej roboty) i winku we dwoje. 12. Letnie owoce - maliny, truskawki i jagody. Na razie tyle. Jestem pewna, że gdybym dłużej pomyślała znalazło by się ich więcej! A co Wam ostatnio sprawiło radość? wtorek, 20 września 2011, maya.d
Komentarze
2011/09/21 08:51:41
Wiesz co? Bardzo mi się ten wpis przydał...właśnie dzisiaj...dziękuję! :))
2011/09/21 09:55:46
Norrnorr - jest, dlatego myślę, że taka lista każdemu się przyda.
Anik - cieszę się bardzo! 2011/09/21 16:35:38
:-)
a ja odkrywalam wlasnie jak zrobic z cyfrowych zdjec zdjecia vintage/retro nie majac fancy iphone'a, i bardzo mnie to ucieszylo :-) 2011/09/21 21:38:56
No wlasnie ... podpisuje sie pod Anik - warto tak czasami pomyslec o tych malych rzeczach ktore sprawiaja nam przyjemnosc ( sprawily ) ... bo one jakos szybko uciekaja nam z glowy . Ja czesto biadole a powinna sobie kazdego wieczora taka liste zrobic :)
I wlasnie dzis byl taki ciezki dzien a jednak bylo kilka milych momentow - wpisuje " Rodzinna posiadowa na naszym lozku tuz przed kapaniem maluchow - smiech Olafiego , wyglupy Gutka i nasze wpatrzone i rozkochane oczy ..." :) Ps. Teneryfy piekne ... i te koty ! mrrau :) 2011/09/21 22:22:26
ja też sobie pisze co jakiś czas co mnie cieszy, tak dla przypomnienia po co i że żyję :))))
No i narobiłaś mi ochoty na winko, które nawet nie pamiętam kiedy piłam :) 2011/09/22 00:58:22
Ja dzisiaj spacerujac z psiakami rano zrobilam sobie taki "rachunek sumienia" myslac o tych wszystkich pozytywach w moim zyciu po wczorajszym razczej smutasnym wieczorze.
Na szczescie smutasy zdarzaja sie rzadko a myslenie o tych wszystkich fajnych rzeczach i malych przyjemnosciach na co dzien jest wazne. |
jest do czego sie usmiechac :))